Na terapii odkryła jednak głębsze rany: perfekcjonizm, samokrytykę i stałe poczucie „robię za mało”. Zrozumienie historii matki — dziewczyny z prowincji, dla której medycyna była biletem do prestiżu — nadało nową perspektywę. „Musiałam oddzielić jej marzenia od swoich. Dla niej lekarz to standing, dla mnie — coś obcego�
A Secret Weapon For moja mama sie do mnie dobiera
„Było mi wstyd przed kolegami, że żona każe mi sprzątać i myć okna. Miałem się za twardziela, a zostałem pantoflarzem” Ich wzajemna niechęć zaczęła się już na naszym ślubie. Pamiętam dokładnie second, w którym ustalałam z Tomkiem listingę gości i usadzenie przy stołach.– Właściwie to masz rację! Jest taka fantazja